Certyfikaty MCP w KOMAKO
Klucz do globalnych korzyści
KOMAKO Software House – to firma znana na krajowym rynku usług informatycznych. Ponieważ branża zaawansowanych technologii jest obecnie jedną z najbardziej dynamicznych dziedzin gospodarki, nieustanne podnoszenie kwalifikacji stało się wymogiem czasu. Zdaniem kadry KOMAKO - niezwykle efektywną formą doskonalenia własnych umiejętności – a co za tym idzie: także podnoszenia wartości całej firmy, jest zdobywanie certyfikatów firmy Microsoft.

Microsoft, podobnie jak większość producentów sprzętu i oprogramowania przygotowuje dla specjalistów IT i deweloperów programy certyfikacyjne. Posiadanie odpowiednich certyfikacji jest obecnie jednym z kluczowych wymagań stawianych zatrudnianym specjalistom. Certyfikacje ułatwiają również awans na wyższe stanowiska, na których wymagana jest wiedza praktyczna z zakresu technologii IT, w szczególności rozwiązań firmy Microsoft. Podstawowym i pierwszym certyfikatem firmy Microsoft, który można uzyskać, jest tytuł Microsoft Certified Professional (MCP). O korzyściach – osobistych i zespołowych, jakie płyną z posiadania kolejnych stopni informatycznego wtajemniczenia rozmawiamy z inżynierami KOMAKO Software House.
CM: Egzaminy MCP nie są łatwymi sprawdzianami wiedzy kandydata, mają charakter problemowy i wymagają pewnej wiedzy praktycznej, której mogą dostarczyć laboratoria w ramach szkoleń stacjonarnych lub ćwiczenia opisane w stosownych podręcznikach szkoleniowych wydawnictwa MS Press.
Ponieważ egzaminy mają formę testów komputerowych, bezpośrednio po jego zakończeniu, otrzymuje się wynik. Wynik ten jest odsyłany do administratora sieci (VUE, Sylvan Prometric), który następnie kieruje go do właściwego administratora programu certyfikacyjnego (np. Microsoft, Cisco). On gromadzi dane o wszystkich pomyślnie zdanych egzaminach oraz bierze na siebie dalsze kontakty ze zdającym egzamin. Jeżeli zdany egzamin jest wystarczającym warunkiem do wydania certyfikatu, zdający otrzymuje go najczęściej pocztą w terminie od jednego do kilku tygodni po zdaniu egzaminu.
WM: Zdobycie certyfikatu MCP to nie tylko kwestia osobistej satysfakcji czy radość z posiadania kolejnego dyplomu w życiu – to przede wszystkim inwestycja w siebie i w firmę. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że inwestycja niezbędna, aby w ogóle funkcjonować w tej branży. Od początku swojej pracy zawodowej zajmuję się wdrażaniem systemów, aplikacji w środowisku Windows. MCP z zakresu Windows XP pozwolił mi na samodzielne rozwiązywanie problemów związanych z tym środowiskiem. Certyfikat umożliwia wniknięcie w tajniki programu, doskonali wiedzę na ten temat. Dziś mam za sobą 6 lat praktyki z umiejętnościami nabytymi w Microsoft. Gdy wchodził na rynek nowy produkt, moja wiedza zdobyta dzięki certyfikacji sprawiała, że potrafiłem szybko przyswoić wiedzę, niezbędną do posługiwania się nowościami. Nowości nie są już takim zaskoczeniem – po prostu szybciej i pewniej poruszamy się po skomplikowanej przestrzeni produktów Microsoft.
WT: Sama procedura zdobywania certyfikacji jest niezwykle „przyjazna”. Jak przystało na branżę informatyczną – niemal wszystko odbywa się on-line. Proces odbywa się różnych poziomach trudności. Egzamin ma postać testu wielokrotnego wyboru, na podstawie bazy pytań, dostępnej w Internecie. W sieci można też znaleźć opisy i symulacje egzaminu – zatem kandydat mam możliwość solidnego przetrenowania swych umiejętności, zanim prześle swe odpowiedzi do komisji egzaminacyjnej. Ponieważ główna siedziba naszej firmy mieści się w Szczecinie, do egzaminu przygotowywaliśmy się dzięki materiałom, dostarczonym przez miejscowe Centrum Szkoleniowe UNIZETO. Egzaminy certyfikacyjne Microsoft MCP wymagają solidnego przygotowania teoretycznego i praktycznego. W tym celu powstał program autoryzacji ośrodków szkoleniowych, zwany Microsoft CTEC (Certified Technical Education Center). W Polsce taką autoryzację uzyskało 20 ośrodków, jednym z nich jest właśnie UNIZETO.
CM: Jest to przede wszystkim inwestycja w siebie i w firmę, dla której pracujemy i która kieruje nas na szkolenie. W KOMAKO stanowimy po prostu wzajemnie uzupełniający się team. Choć sam tytuł przypisany jest do osoby, a nie do firmy, niemniej – to właśnie firma ustala, jakiego rodzaju certyfikat jest potrzebny na danym etapie rozwoju. Wszyscy działamy w zgranej drużynie i posiadamy komplementarną wiedzę. Innymi słowy – czasem do wykonania jednego projektu potrzebny jest zespół ludzi o różnych certyfikatach. KOMAKO jest w stanie skompletować taki zespół. Zawsze mamy świadomość, że gramy w jednej drużynie i że nasze umiejętności mają największą wartość wtedy, gdy są wykorzystywane w pracy zespołowej.
MK: Korzyści z MCP są wymierne: każdy z „absolwentów” posiada osobisty identyfikator, dzięki któremu mamy dostęp do newslettera i portalu Microsoftu w strefie niedostępnej dla zwykłych użytkowników. Sam tytuł MCP jest dopiero początkiem drogi. Aby utrzymać się w branży, trzeba wciąż uzupełniać swój poziom wiedzy, tym bardziej, że branża informatyczna rozwija się w zawrotnym tempie. Certyfikaty po prostu „starzeją się” – nie można poprzestać na jednym i spocząć na laurach. W Stanach Zjednoczonych, gdzie poziom cywilizacji technologicznej jest najbardziej zaawansowany - ludzie zdobywają MCP (i wyższe certyfikaty) nie tylko z motywacji zawodowej, ale dla własnej satysfakcji – po to, aby potwierdzić swą wiedzę, aby się sprawdzić. U nas – ze względu na spore koszty, które trzeba ponieść - takie indywidualne certyfikacje nie są jeszcze powszechne. Kursy są dość kosztowne - 180$ - to koszt samego egzaminu, a pozostałe wydatki kształtują się na poziomie ok. 3 000 PLN. Dlatego w Polsce to firmy informatyczne, takie jak m.in. KOMAKO są partnerami Microsoft Poland i dzięki takiej partnerskiej współpracy pracownicy mogą podnosić swoje kwalifikacje.
Z jednej strony więc – posiadanie „certyfikowanych” pracowników pozwala firmie wzmocnić ofertę, a z drugie – wyzwala proces ciągłego rozszerzania kompetencji – mniej więcej co dwa lata trzeba weryfikować swą wiedzę i osiągać coraz to wyższe stopnie informatycznego wtajemniczenia. Zdobywamy też swoisty klucz do globalnej skarbnicy wiedzy IT.
WM: Partner certyfikowany ma o wiele bardziej uprzywilejowaną pozycję w kontaktach z Microsoft. Przejawia się to w dostępie do nowych projektów, programów, licencji i uaktualnień oprogramowania.
Poza tym – przyswojenie specyficznego „języka informatycznego” umożliwia inżynierom na całym świecie wzajemne porozumiewanie się, stwarza płaszczyznę wymiany poglądów i wiedzy. Jest to jedyne w swym rodzaju, światowe forum dyskusyjne informatyków.
MK: Każdy kraj ma swoją specyfikę uzyskiwania certyfikatów. Wiąże się to chociażby z odmiennymi systemami prawnymi, jakie obowiązują w poszczególnych państwach. W moim przypadku chodziło o uzyskanie certyfikatu MCP w zakresie zarządzania firmą, organizacji biznesu i finansowania. To oczywiste, że tego typu certyfikat musi dotyczyć m.in. lokalnego prawa, uwzględniać warunki krajowego otoczenia gospodarczego itp. Korzyści są jednak globalne , bo posiadacze certyfikatów stanowią światową społeczność ekspertów w swojej dziedzinie. Ekspertów, którzy – choć często oddaleni od siebie od tysiące kilometrów – doskonale porozumiewają i rozumieją się wzajemnie. To naprawdę nowa jakość, na miarę XXI wieku. Certyfikat MCP znacznie ułatwia rozwiązywanie nawet najtrudniejszych problemów technicznych. Często dochodzenie do rozwiązań pochłania sporo czasu, a w sytuacji, gdy mamy dostęp do zbiorowej wiedzy specjalistów z całego świata – nie musimy wyważać otwartych drzwi. Wystarczy jeden mail lub telefon.
Notował: Witold Bachorz
Dowiedz się więcej o KOMAKO.