Do testów użyliśmy serwery Dell PowerEdge 2950, zawierające dwa 4-rdzeniowe procesory Intel Xeon i 16 GB pamięci RAM. Wybraliśmy taki model, ponieważ był na liście maszyn zgodnych z Hyper-V Beta. Podczas przygotowania testów istotny był upgrade BIOS serwera. Wymaganiem koniecznym było także włączenie w BIOS wsparcia dla wirtualizacji, czyli w naszym wypadku technologii Intel VT
– mówi Wojciech Szostak, kierownik ds. infrastruktury IT w DCS Computer Consultants Group.
Lista rzeczy do sprawdzenia przed instalacją była dłuższa. „Po instalacji Hyper-V Beta okazało się, że serwis odpowiedzialny za wirtualizację nie chce wystartować. Problem tkwił w polskich ustawieniach regionalnych Windows Server 2008 RC1. Po przestawieniu ich na domyślne, czyli EN-US, serwis Virtual Machine Management ruszył już bez problemów” – mówi Wojciech Szostak.
Konieczna była również instalacja pakietu Integration Services, który w Hyper-V pełni tę samą rolę, co pakiet Add-On w Virtual Server 2005 – czyli umożliwia poprawną pracę systemu-gościa w środowisku wirtualnym. Jego pominięcie może skutkować problemami z obsługą kart sieciowych w systemach-gościach.
„Przekonaliśmy się także, że serwer z Hyper-V Beta powinien być wyposażony w minimum dwie karty sieciowe, z których jedną należy przeznaczyć na komunikację systemu z Hyper-V ze światem zewnętrznym, a drugą przeznaczyć na użytek systemów-gości. Taka konfiguracja poprawia bezpieczeństwo i wydajność środowiska wirtualnego” – wyjaśnia Wojciech Szostak