Arcus SA to integrator specjalizujący się w projektowaniu, tworzeniu i zarządzaniu, w imieniu klientów, systemami do szeroko pojętego zarządzania dokumentami i dostępem do informacji. Arcus SA jest też dostawcą produktów renomowanych firm, m.in. Kyocera Mita, Pitney Bowes, Triumph Adler, Plockmatic, i Riso.
Podstawowym obszarem działalności ARCUS SA są usługi polegające na projektowaniu, dostarczaniu, serwisowaniu i outsourcingu w dziedzinie systemów, które służą do zarządzania dokumentami i informacją zarówno w formie elektronicznej, jak i fizycznej.
|
W ramach świadczonych usług Arcus SA dostarcza klientom samodzielnie rozwijane oprogramowanie klasy BPM i ECM (rodzina aplikacji Vario, oparta o platformę dotNET, firmy Docusoft) oraz sprzęt renomowanych producentów, m.in. Kyocera Mita, Pitney Bowes, Triumph Adler, Plockmatic, i Riso.
Oprócz tego firma specjalizuje się w projektowaniu i wdrażaniu systemów do autoidentyfikacji (opartych o technologie radiowe RFID), monitorowania oraz śledzenia aktywów, czy też automatyzacji procesów logistycznych i produkcyjnych.
Arcus SA zatrudnia ok. 110 osób w centrali w Warszawie oraz w 7 biurach terenowych (Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Kraków, Łódź, Poznań, Wrocław). Sieć oddziałów stanowi istotny atut w działalności firmy, zapewniając jej możliwość sprawnej obsługi serwisowej dużych klientów.
Pod koniec 2006 r. Arcus SA postanowił wdrożyć nowe oprogramowanie do zarządzania działalnością serwisową. „Chcieliśmy, aby w jednym rozwiązaniu zawierały się narzędzia do zarządzania wszystkimi aspektami działalności serwisowej, ale nie chcieliśmy tworzyć go od podstaw, bo po co na nowo wymyślać koło? Szukaliśmy systemu zawierającego możliwie najwięcej interesującej nas funkcjonalności i znaleźliśmy naprawdę bardzo dobre rozwiązanie – system BizMind firmy Software Mind z Krakowa” – mówi Cezary Rzemieniuk, Administrator Sieci IT w Arcus SA.
Oprogramowanie było tym bardziej interesujące, że można z niego korzystać przez Internet, co było istotne s punktu widzenia efektywności działania sieci serwisowej Arcus SA. „Bardzo nam zależało, aby rozwiązanie było scentralizowane, a jednocześnie umożliwiało oddziałom wydajną pracę” – podkreśla Cezary Rzemieniuk.
System BizMind spełniał oczekiwania biznesowe, trzeba jednak było podjąć strategiczną decyzję o wyborze platformy bazodanowej. Decyzja nie była łatwa.
„Wiedzieliśmy, że nowa aplikacja będzie dosyć mocno obciążała serwer baz danych, a także, że w związku ze planowaną liczbą jednoczesnych użytkowników silnik MSDE raczej sobie nie poradzi. Z drugiej strony, nie chcieliśmy generować poważnych kosztów. Liczyliśmy na to, że być może uda się wykorzystać SQL Server 2000 obsługujący proces rozwoju aplikacji z rodziny Vario w Dziale Integracji i Rozwiązań Informatycznych. Okazało się, że to nie jest najlepsze rozwiązanie, ponieważ ani nowa, ani istniejąca aplikacja nie działałyby optymalnie” – relacjonuje Cezary Rzemieniuk.
Ostatecznie Arcus SA wybrał inną, trzecią drogę. Firma doszła do wniosku, że nadszedł czas na rozpoczęcie unifikacji rozwiązań bazodanowych w skali firmy, aby długofalowo zredukować koszty operacyjne związane z utrzymaniem, zarządzaniem i skalowaniem baz danych.
„Postanowiliśmy zakupić licencje na SQL Server 2005, oferujący wysoką niezawodność i wydajność zarówno dla dotychczasowych, jak i dla nowych aplikacji. Za jednym razem zyskaliśmy najnowocześniejszą technologię oraz możliwość spokojnego planowania przyszłych działań w dziedzinie aplikacji” – mówi Cezary Rzemieniuk.
I rzeczywiście. Nowy serwer baz danych bez problemu poradził sobie z obciążeniami generowanymi przez nowy system obsługi zleceń serwisowych, których w ciągu miesiąca spływa do firmy ponad dwa tysiące. Trzeba tu zaznaczyć, że pojedyncze zlecenie wywołuje w systemie serwisowym wiele procesów, które układają się w długie kaskady transakcji poważnie obciążających serwer.
„Wpływające zlecenie jest rejestrowane, a następnie przekazywane do kierownika serwisu, który może przekazać zlecenie do wykonania, lub też do wstępnego rozpatrzenia pod względem zasadności biznesowej i/lub technicznej. To nie jest zagadnienie błahe – mamy z klientami podpisane umowy na różnych warunkach szczegółowych. Ponadto zdarza się, że klient chce poznać szacunkowy koszt naprawy przed jej formalnym zleceniem. Do tego potrzebna jest interakcja kilku osób, sprawdzenie historii urządzenia, treści kontraktu itp.” – tłumaczy branżowe arkana Cezary Rzemieniuk.
Po zatwierdzeniu przyjęcia zlecenia system zarządza tym, kto i na jakich warunkach powinien odebrać urządzenie od klienta, czy powinien zawieść urządzenie zastępcze, jakie dodatkowe informacje powinien uzyskać przed odebraniem urządzenia do serwisu itd. W dalszej kolejności system zarządza harmonogramem prac zgodnie z warunkami kontraktu serwisowego, którym urządzenie jest objęte. Przydziela pracę serwisantom biorąc pod uwagę ich obciążenie, kwalifikacje itd. W systemie prowadzony jest także katalog części serwisowych, baza gwarancji, baza licencji i kontraktów.
„To naprawdę bardzo skomplikowany i wymagający system, ale w połączeniu z nowoczesną platformą bazodanową działa całkiem wydajnie. Obsługuje przy tym nie tylko użytkowników wewnętrznych, lecz poprzez zewnętrzny serwis WWW także bezpośrednią interakcję z naszymi klientami. Na wskazanej witrynie, po silnym uwierzytelnieniu certyfikatem cyfrowym i za pośrednictwem szyfrowanego łącza ważniejsi klienci mają możliwość składać zlecenia elektronicznie, sprawdzać statusy już złożonych zleceń, i tak dalej” – mówi Cezary Rzemieniuk.
Ten sam serwer fizyczny (dwa procesory Xeon) i ta sama kopia serwera baz danych (SQL Server 2005 Standard Edition) obsługuje jednocześnie potrzeby Działu Integracji i Rozwiązań Informatycznych oraz szereg innych aplikacji.
Jedynym systemem, który przechowuje dane poza SQL Server 2005 jest system finansowo-księgowy Anaconda firmy Rekord System. Z biegiem czasu także i w tej dziedzinie zajdą zmiany – korzyści z wykorzystania jednej, centralnie zarządzanej platformy są bowiem trudne do przecenienia.
„Wiemy, że decyzja o ujednoliceniu platform była dobra, ponieważ wszystko działa bez problemów i bardzo wydajnie. Tego właśnie oczekiwaliśmy. Teraz możemy zacząć myśleć o wykorzystaniu funkcji i technologii, które otrzymaliśmy w pakiecie, a których nie było w poprzedniej wersji SQL Server” – mówi Cezary Rzemieniuk.
Owe dalsze kroki to m.in. wykorzystanie usług analitycznych i raportowych SQL Server 2005 (SSAS i SSRS) do wzbogacenia informacji służących do podejmowania decyzji na różnych szczeblach organizacyjnych. Dzięki SQL Server Arcus SA zyskał także możliwość budowy firmowego środowiska integracyjnego, ułatwiającego wdrażanie i utrzymanie kolejnych aplikacji. „Mamy ambitne plany, ale nie chciałbym mówić o nich na tym etapie. Jedno jest pewne: aplikacji będzie przybywać i my jako dział IT, oraz jako firma, musimy być na to przygotowani” – mówi Cezary Rzemieniuk.
Arcus SA podjął decyzję, która okazała się słuszna biznesowo i technicznie. Firma posiada platformę, dzięki której była w stanie zapewnić wysoki poziom niezawodności, wydajności oraz bezpieczeństwa kluczowym procesom biznesowym. SQL Server 2005 to inwestycja, która pod tymi względami, a także pod względem możliwości do ceny nie ma sobie równych.
Decyzja o wdrożeniu SQL Server 2005 ma dalekosiężne konsekwencje dla kosztów utrzymania i zarządzania rozwiązaniami informatycznymi w skali całej firmy. Arcus SA ma bowiem możliwość scentralizowanego przechowywania danych wszystkich aplikacji. W konsekwencji może nimi jednolicie zarządzać, przydzielać do nich uprawnienia oraz je chronić.
W dłuższej perspektywie Arcus SA uzyskał także zdolność do redukcji kosztów zarządzania aplikacjami i danymi dzięki temu, że SQL Server zawiera w sobie kompleksowe środowisko do integracji aplikacji i danych. Firma nie musi także w przyszłości inwestować w zakup rozwiązań do analizy danych i raportowania – w obu przypadkach SQL Server 2005 zapewnia bowiem wyjątkowo szeroki wachlarz funkcji, mechanizmów, algorytmów, szablonów i narzędzi do samodzielnego tworzenia analiz, raportów, słowników pojęć biznesowych itd.